Treść artykułu: Dlaczego lepiej publikować treści na własnej stronie niż na Facebooku?
W ostatnim czasie zauważyłem pewien niepokojący schemat działania w zakresie publikowania informacji o działalności - nie tylko moich klientów, ale wielu firm i twórców. Zamiast publikować artykuły i zdjęcia na swojej stronie internetowej, wrzucają oni posty na Facebooka lub Instagrama, zaniedbując własną witrynę. W mojej opinii to poważny błąd i w tym artykule postaram się to udowodnić.
Fundament vs narzędzie
Zacznę od najważniejszego: Facebook (i inne social media) to jedynie narzędzie, a własna strona WWW to fundament Twojej obecności w internecie.
Budujesz na cudzym gruncie
Nie jesteś właścicielem Facebooka, więc publikując tam treści, budujesz na cudzym gruncie. Nie masz żadnej kontroli nad algorytmem platformy, zasięgami Twoich postów ani zasadami, które mogą zmieniać się z dnia na dzień. Twoje treści mogą nagle przestać docierać do odbiorców, a konto może zostać ograniczone lub nawet usunięte. To naprawdę poważna sprawa – kiedy uruchomiłem blog, zauważyłem (i potwierdziłem to u znajomych), że Facebook drastycznie obciął mi zasięgi. Informacja o starcie bloga nie dotarła nawet do mojej żony! Za to bez problemu zobaczyłem reklamy związane z tematami, o których pisałem.
Iluzja zasięgów
Zasięgi w mediach społecznościowych to w dużej mierze iluzja. Kiedyś posty docierały do większości obserwujących, dziś trafiają często do zaledwie kilku procent odbiorców.
Twoja strona – Twoje zasady
Na własnej stronie to Ty jesteś właścicielem wszystkiego. Twoje treści są dostępne bez ograniczeń i każdy może do nich wrócić w dowolnym momencie. Facebook natomiast pokazuje je tylko wybranej grupie użytkowników. Na stronie każdy artykuł ma szansę żyć latami – jest możliwy do odnalezienia, buduje Twoją markę i pozycjonuje Cię jako eksperta lub wiarygodną instytucję. Treści w social mediach szybko giną w natłoku informacji.
SEO i długowieczność treści
SEO na Facebooku praktycznie nie istnieje, natomiast na Twojej stronie działa przez lata. Artykuł może być indeksowany przez Google przez długi czas, przyciągać nowych czytelników i budować Twoją rozpoznawalność. W ten sposób budujesz swój autorytet, a nie wzmacniasz cudzą platformę. Post na Facebooku po kilku godzinach traci znaczenie. Wkładasz pracę, a efektem jest rozwój Facebooka, nie Twojej marki. W dłuższej perspektywie robi to ogromną różnicę.
Pełna kontrola i możliwości
Na własnej stronie decydujesz o wszystkim: wyglądzie, funkcjonalności, stylu, sposobie prezentacji treści oraz reklamach. Masz pełną swobodę. Facebook narzuca format, ograniczenia i sposób działania. Co więcej – nie daje realnych możliwości zarabiania na Twojej pracy.
Budowanie prawdziwej społeczności
Paradoksalnie prawdziwą społeczność budujesz na własnej stronie, a nie w serwisach społecznościowych. Na Facebooku Twoi odbiorcy są „pożyczani”. Na stronie możesz budować własną bazę użytkowników, newsletter, konta czytelników i realną społeczność wokół swoich treści. To relacje, których nikt Ci nie odbierze.
Facebook jako dodatek, nie podstawa
Facebook powinien być tylko dodatkiem – narzędziem do kierowania ruchu. Tak jak robię to u siebie. Najlepszy model to publikowanie treści na własnej stronie i promowanie ich w social mediach, a nie odwrotnie.
Pozorna wygoda i realne zagrożenia
Publikowanie na Facebooku jest wygodne, ale ten sukces jest krótkotrwały. Lajki dają jedynie chwilowe, pozorne poczucie satysfakcji – to szybkie „dopaminowe nagrody”, które nic nie budują w dłuższym czasie. Co więcej, w postach często pojawiają się informacje, które nigdy nie powinny trafić do internetu. Mogą one zostać wykorzystane do podszywania się pod Ciebie, manipulacji wizerunkiem czy oczerniania innych. To realne zagrożenie. Na Twojej stronie treści są podpisane Twoim nazwiskiem, są bardziej wiarygodne i trwałe. W social mediach natomiast dominują fake newsy i półprawdy.
Podsumowanie
Jeżeli tworzysz coś wartościowego, co ma znaczenie – nie oddawaj tego w ręce algorytmów. Własna strona to inwestycja w przyszłość, niezależność i realną wartość. Publikowanie na Facebooku jest krótkotrwałe i ryzykowne, a jego wygoda jest tylko pozorna. Prędzej czy później większość osób żałuje, że nie budowała swojej obecności na własnych zasadach.