Czytasz post pt.:

Książki przeczytane: "Esencjalista. Mniej, ale lepiej", Greg McKeown

Książki przeczytane: "Esencjalista. Mniej, ale lepiej", Greg McKeown

Ilustracja artykułu: Książki przeczytane: "Esencjalista. Mniej, ale lepiej", Greg McKeown

Data publikacji artykułu na blogu: niedziela, 15 marca 2026 r.

Autor: Stanisław Stadnicki

Treść artykułu: Książki przeczytane: "Esencjalista. Mniej, ale lepiej", Greg McKeown

Po książkę „Esencjalista. Mniej, ale lepiej” autorstwa Grega McKeowna sięgnąłem nieprzypadkowo. Byłem przeciążony obowiązkami. Robiłem – a właściwie próbowałem robić - kilka rzeczy jednocześnie. Nie miałem czasu ani dla klientów, ani dla siebie, ani dla rodziny. Gdzieś po drodze zniknęła radość życia. I właśnie w tej książce znalazłem odpowiedzi na pytania, dlaczego było ze mną tak źle i co mogę z tym zrobić.

Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, w jakim świecie dziś żyjemy. To świat szybki – szybkie jedzenie, szybkie informacje, szybka praca, szybkie życie. Wszystko pędzi. To nieustanny wyścig, w którym – czy tego chcemy, czy nie – bierzemy udział. Niby wiemy, że coś jest nie tak. Niby chcemy coś zmienić. Ale dobrze wiemy, jak jest – zmiana to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakich można się podjąć.

Książka „Esencjalista” jest o prostocie. O tym, jak uprościć każdy aspekt życia. O tym, jak wyrwać się z tego pędu i zacząć żyć świadomie. Autor pokazuje, że mniej naprawdę znaczy więcej. I nie jest to pusty slogan – to podejście, które działa. Czym więc jest esencjalizm? To sztuka upraszczania, eliminowania zbędnych rzeczy i wprowadzania harmonii tam, gdzie wcześniej panował chaos.

Każdy rozdział książki to konkretna wskazówka, jak wdrożyć esencjalizm w życie. Część z nich wydaje się oczywista – jak chociażby ograniczenie liczby projektów czy zadań. Ale dopiero kiedy zaczynamy to stosować, widzimy, jak ogromną robi to różnicę. Autor bardzo mocno podkreśla jedną rzecz: czas dla siebie i dla rodziny nie jest luksusem – to konieczność. Bo łatwo obudzić się za późno i zobaczyć, że dzieci dorosły, a my nie byliśmy częścią ich życia tak, jak powinniśmy.

Jednym z moich ulubionych tematów w książce jest tzw. buforowanie. Pojęcie znane z informatyki, ale tutaj pokazane w zupełnie innym kontekście. Buforowanie to nic innego jak tworzenie zapasu – czasu, energii, zasobów. Przykład? Pakowanie się na wyjazd kilka dni wcześniej zamiast w ostatniej chwili. Dzięki temu nie tylko niczego nie zapomnisz, ale też unikniesz stresu i chaosu. Zdążysz spokojnie na pociąg czy samolot i zaczniesz wyjazd bez nerwów.

Ale buforowanie to coś więcej niż tylko pakowanie walizki. To sposób myślenia. To odkładanie części pieniędzy na „czarną godzinę”. To tankowanie auta wcześniej, a nie wtedy, gdy świeci się rezerwa. To robienie zapasów rzeczy, które mogą się przydać w trudniejszych momentach. Wystarczy spojrzeć na sytuacje, które dzieją się na świecie – nagłe wzrosty cen, kryzysy, nieprzewidziane wydarzenia. Osoby, które mają „bufor”, przechodzą przez to znacznie spokojniej.

Porad i tematów w książce jest naprawdę sporo, ale wszystko sprowadza się do jednego: upraszczania. I trzeba sobie jasno powiedzieć – dla każdego będzie to oznaczało coś innego. Każdy ma inne życie, inne obowiązki, inne problemy. Jednym przyjdzie to łatwiej, innym trudniej. Ale najważniejsze jest to, żeby w ogóle zacząć.

Ja sam podjąłem to wyzwanie i już widzę pierwsze efekty. Przede wszystkim przestałem brać na siebie zbyt wiele naraz. Dziś staram się realizować jeden, maksymalnie dwa projekty jednocześnie. Wcześniej, gdy miałem ich kilka, wszystko się przeciągało. Klienci mieli więcej uwag, ja pracowałem dłużej, byłem bardziej zmęczony i sfrustrowany. To nie było dobre dla nikogo.

Dziś, kiedy skupiam się na jednym projekcie, efekty przychodzą szybciej. Pracuję spokojniej, dokładniej, a klient dostaje lepszy produkt. I co najważniejsze – ja odzyskuję kontrolę nad swoim czasem i życiem. Bo esencjalizm to nie robienie więcej. To robienie mniej, ale lepiej. Prościej, mądrzej i skuteczniej.

Jeżeli jesteś przepracowany, masz na głowie zbyt wiele rzeczy, a mimo to efekty są słabe… Jeżeli czujesz chaos, brak kontroli i zmęczenie… Jeżeli chcesz uprościć swoje życie i odzyskać spokój – ta książka jest dla Ciebie.

Dla mnie to jedna z ważniejszych książek ostatnich lat. Bez wahania umieszczam ją w swoim prywatnym TOP 10 poradników, które naprawdę coś zmieniły.

Pamiętajcie, że książki opisuję na blogu wyłącznie jako inspirację i zachętę do własnej lektury – nigdy nie przyjmowałem i nie przyjmę wynagrodzenia za ich promocję czy reklamę. Dzielę się tylko tymi tytułami, które sam kupiłem, naprawdę mnie zainteresowały i które, być może, również Was zainteresują.

Powiązane tematy i tagi artykułu – kliknij, aby zobaczyć podobne wpisy:

Na razie nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.

Dodaj swój komentarz do artykułu

Masz własne zdanie, chcesz coś dopowiedzieć albo podzielić się doświadczeniem? Zapraszam do merytorycznej dyskusji. Komentarze są moderowane, dlatego Twój wpis pojawi się na stronie dopiero po akceptacji. Adres e-mail nie będzie publikowany.

Twój podpis będzie widoczny na stronie po publikacji komentarza

Twój adres e-mail nie będzie widoczny na stronie. Użyję go wyłącznie do kontaktu w sprawie publikacji komentarza lub odpowiedzi.

Minimalna długość komentarza: 32 znaki. Nie publikuję spamu, linków reklamowych ani treści obraźliwych.